Nieco w innym klimacie, czyli jak zaoszczędzić na rzeczy ważne

Myślałam że dzisiaj wciąż buduje się wszystko tak jak kiedyś. Cegły, betoniarka, i przede wszystkim dużo czasu, żeby to wszystko stanowiło całość tak jak się tego oczekuję. Jak w związku z tym, że sami akurat budujemy dom  – zaczęłam się wgłębiać w tematykę materiałów budowlanych, byłam po prostu zaszokowana tym, co dzisiaj można znaleźć na rynku… A ile można zaoszczędzić na rzeczy naprawdę ważne???pieniądze

Moją największą uwagę przykuły płyty warstwowe, które stosuje się dzisiaj do stawiania takich obiektów jak hipermarkety czy podobne. Już teraz wiem jak to możliwe, że powstają one w tak szybkim czasie. Okazuje się też, że w normalnej budowlance – stosując płyty warstwowe czy tanie blachy–  koszty budowy są o wiele niższe. Dzisiaj wykorzystuje się je także do budowy domów, dlatego my z mężem podjęliśmy decyzję o tym, że nasz zostanie właśnie w ten sposób postawiony. Mam nadzieję, że uda się nam bez problemu szybko do niego wprowadzić. A jak liczyliśmy, oczywiście tak wstępnie… to oszczędności będą takie że wystarczy na umeblowanie i jeszcze na parę innych rzeczy. Mąż żartuje, że płyta warstwowa pozwoli mu chyba od razu postawić garaż, który był w nieco dalszych planach… zobaczymy – może się uda.

Oszczędzanie

Dzisiaj wszędzie słyszę o oszczędzaniu. Ale jakoś nie widzę, żeby tak wiele osób się za to brało. Zawsze byłam zdania, że oszczędzać można od początku na wszystkim. Kiedyś znajomi rozmawiali o budowie domu i o tym, jaki on będzie oszczędny. Zapytałam, co zrobili żeby oszczędzać na przykład na energii elektrycznej. Przecież wiadomo, że to nie są niskie rachunki…ekologia

Dowiedziałam się, że mają zamiar stosować żarówki energooszczędne. A moim zdaniem można zrobić znacznie więcej. Na przykład świetliki , czyli małe okienka montowane zazwyczaj w dachu. Przecież dzięki nim do środka wpada znacznie więcej światła słonecznego niż tylko przez okna. A co za tym idzie, można zużywać mniej prądu bo wewnątrz będzie po prostu znacznie jaśniej. Chyba musiałam ten wywód nieco zbyt naukowo przeprowadzić, bo moja koleżanka popatrzyła się na mnie jakoś tak dziwnie…. I od razu zmieniła temat rozmowy. Do dziś nie wiem dlaczego, przecież chciałam im tylko pomóc, aby mogli zaoszczędzić jeszcze więcej, a nie każdy się zastanawia nad zastosowaniem takich rozwiązań.