Choróbska

Rak i inne choroby, które brzmią jak wyrok…

Nigdy nie chciałabym znaleźć się w takiej sytuacji. Generalnie wiem, że jednak może się tak zdarzyć. Statystycznie nawet jest to bardzo możliwe – że ktoś z otoczenia  będzie miał taki problem. Na razie na szczęście nikt z najbliższych nie musiał walczyć – ale z dalszej rodziny już tak. I nawet te przypadki sprawiają – że strasznie to przeżywam. Właśnie się dowiedziałam, że mój kuzyn – w moim wieku – leży w szpitalu z podejrzeniem raka wątroby. Rok temu brał ślub, żona w ciąży.

Wiem, wiem… nie stawiam jeszcze na nim krzyżyka. Mam nadzieję, że będzie miał szanse walczyć i że wygra. Ale jednak co przechodzą to ich:( Bardzo im współczuję – bo nie mogą się cieszyć nowym życiem – gdy walczą o życie ojca

Smutne to. I napawa mnie tylko jedną myślą – cieszyć się tym co mamy teraz – bo zaraz może się to skończyć…